Przewodnik po wideo marketingu – zobacz, od czego zacząć

Magdalena Płonowska Video Marketing

O rosnącym znaczeniu formatu wideo mówią wszyscy. I wszyscy mogą też kręcić filmy. Mało tego – założę się, że każdy z nas to robi! Natomiast sam fakt, że na moim telefonie znajdują się setki mniej, lub bardziej udanych klipów (te pierwsze w zdecydowanej większości), nie czyni ze mnie filmowca. Pół biedy, jeśli wideo, które przygotujesz zanudzi znajomych na piątkowym spotkaniu – gorzej, gdy na mało ciekawy materiał trafi Twój potencjalny klient. Czy to oznacza, że nie mając do dyspozycji ekipy filmowej nie powinieneś podejmować rękawicy i porzucić temat wideo? Ależ skąd 😉 Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, które będą pomocne w przygotowaniu krótkiego filmu na własną rękę.

Wideo marketing nie tylko na YouTube

Pierwsze skojarzenie z wideo? YouTube! I nie jest to nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że każdego miesiąca z serwisu korzysta ponad 2 miliardy użytkowników (źródło: https://www.youtube.com/intl/pl-pl/about/press/), a sam YT jest drugą największą wyszukiwarką na świecie, zaraz za Google. Krótsze i dłuższe filmy pojawiają się oczywiście także w innych kanałach: na Facebooku, Instagramie, czy Tik Toku, a to, gdzie będziesz publikować zależy tylko od Ciebie i od tego, gdzie znajduje się Twój klient. Wybór serwisu, w którym chcesz się podzielić przygotowanym klipem, determinuje jego format, długość ale i charakter, dlatego warto zastanowić się nad jego umiejscowieniem na początkowym etapie przygotowań. 

Przygotuj się!

Zastanów się dobrze, co chcesz przekazać, do kogo chcesz trafić i jaki będzie przebieg fabuły. Nie musisz mieć profesjonalnie rozrysowanego storyboardu, ale wcześniejsze przygotowanie scenariusza pomoże Ci lepiej zorganizować pracę. Dodatkowo, gdy znasz już miejsce, w którym będzie nagrywany film przetestuj dźwięk (ustawienia mikrofonu, echo), oświetlenie i kadr. Jeśli występujesz jednocześnie w roli aktora – spróbuj oswoić się z kamerą, tak aby w godzinie zero czuć się możliwie najbardziej swobodnie i najzwyczajniej w świecie być sobą. Nie masz doświadczenia w występowaniu? Zrealizuj próbne wystąpienie i nagraj je. W ten sposób zobaczysz, jakie błędy popełniasz. Może Twoja gestykulacja jest zbyt chaotyczna? A może mówić za szybko?

Rada: nie przemawiaj przed lustrem. Wówczas na bieżąco jednocześnie występujesz i dokonujesz oceny przez co na bieżąco modyfikujesz swoje zachowanie. Jeśli chcesz obiektywnej oceny musisz nagrać swoje wystąpienie. 

Storytelling zamiast sprzedaży

Zamiast skupiać się na pozyskaniu klienta i agresywnej sprzedaży, przywołaj emocje, opowiedz historię, która zaciekawi i zostanie zapamiętana. Nikt z nas nie wie, jaka była popularna promocja w dyskoncie w kwietniu 2018 (chyba, że mówimy o walce klientów o karpia, czy Crocsy), ale każdy kojarzy jakie czekoladki powinien kupić, aby podziękować “że jesteś tu”.

Rodzimym przykładem storytellingu w wideo jest chociażby seria #CzegoSzukasz Allegro:

3, 2, 1… Przełączam!

Najlepsze chcesz zostawić na koniec? Nie w tym wypadku. Pierwsze sekundy są kluczowe – to Twoja jedyna szansa na zatrzymanie uwagi odbiorcy. Z badań, przeprowadzonych przez Facebooka we współpracy z Nielsen, wynika, że aż do 47% wartości kampanii wideo przypada na pierwsze 3 sekundy, a pierwsze 10 sekund zapewnia aż 74% jej wartości. Kilka sekund to wbrew pozorom mnóstwo czasu, aby opowiedzieć wciągającą historię. Możesz wykorzystać również czas jeszcze przed wciśnięciem “play” przygotowując chwytliwy tytuł. Jego długość nie powinna przekraczać 60 znaków. 

Śmiechu warte?

Nawet jeśli nie chcesz pokazać światu zestawienia 10 zabawnych wpadek z magazynu, jakich nie powstydziłby się Tadeusz Drozda (i które jednocześnie skłoniłyby Inspekcję Pracy do kontroli w Twojej firmie), nie oznacza to, że wideo musi być pozbawione humoru. Myśląc o “zabawnych” filmach pierwszym skojarzeniem mogą być mniej, lub bardziej udane pranki, śmieszne zwierzątka, czy przeróbki piosenek. W oparciu o te przykłady format nie wydaje się być górnolotny, ale o jego skuteczności dowodzą też opracowania naukowe: dowcipne reklamy są łatwiej dostrzegane przez odbiorców i tym samym łatwiej przyciągają one uwagę (M. Sutherland, A. Sylvester, Reklama a umysł konsumenta, Warszawa 2003). Dodatkowo, trafiając w poczucie humoru swoich odbiorców masz większe szanse na to, że udostępnią Twój film dalej, dzięki czemu zbudujesz zasięgi.

User Generated Content 

UGC to różnego rodzaju treści, tworzone i publikowane przez użytkowników. Wliczają się w nie m.in. unboxingi i recenzje, które możesz udostępnić w swoich social mediach. Jeśli Twoi obserwatorzy sami z siebie przygotowują filmy i oznaczają Cię w postach, masz szczęście. Jeśli nie – możesz ich zmotywować np. konkursem, tak jak robi to np. GoPro w swoim “Million Dollar Challenge”:

Co prawda, nie każdy jest w stanie zaproponować pulę nagród o wartości małego jachtu, ale myślę, że bez problemu wymyślisz atrakcyjną zachętę w Twoim zasięgu.

Montaż to podstawa

Pamiętaj, że wideo musi być dynamiczne i chcemy, aby utrzymało uwagę odbiorców na ile to tylko możliwe. Nawet jeśli przygotowujesz je samodzielnie, zwróć uwagę, aby wyciąć moment ustawiania kamery, nieplanowane kaszlnięcia czy “yyyy” oraz ten niezręczny moment, między zakończeniem ujęcia, a wyłączeniem nagrywania. 

A co z muzyką? Jeśli tworzysz animację (i nie tylko), to warto dodać do niej muzykę. Tylko skąd ją wziąć? Nie możesz przecież naruszyć praw autorskich. Przykładowe strony z muzyką do komercyjnego użytku:

Pokaż Swoją Markę zza kulis

Liczba filmów na YouTube, które pokazują “dzień z życia” wzrosła w okresie pandemii o 85% (Źródło: YouTube Data, Global, videos with “day in the life” in the title, Jan. 2020–April 2020). Publikują je zarówno influencerzy, aktorzy jak i marki:

Popularnością cieszą się również bloopersy, czyli wpadki które zostały wycięte przy montażu – może niekoniecznie jako główne wideo promujące Twoją markę, ale jako angażujący materiał do wrzucenia w social media, jak najbardziej. 

Film niemy? Dodaj napisy

Jak często scrollowałeś tablicę Facebook’a podczas spotkania, które mogłoby być mailem? No właśnie. To tylko jedna z sytuacji, w której raczej nikt nie chciałby włączyć wideo z nawet najlepszym podkładem muzycznym i profesjonalnym lektorem. Szacuje się, że ok. 85% filmów na FB odtwarzanych jest bez dźwięku. Dodając napisy nie przegapisz szansy na dotarcie do osób, które akurat zajmują się nie tym, czym powinny, niesłyszących lub tych, które poruszają się np. komunikacją miejską.

Napisy możesz dodać podczas edycji wideo, ale i bezpośrednio w serwisie, w którym publikujesz:

Publikujesz na YouTube? Zadbaj o miniaturę filmu

Jeśli zamierzasz publikować na YouTube zadbaj o ciekawą miniaturę Twojego filmu. Wówczas zwiększysz szansę na klikalność wideo. Nie bój się pokazać na niej twarzy. Badania udowadniają, że chętniej klikamy w miniaturę, na której znajduje się ludzka twarz. Jej wyraz nie może być obojętny. Pokaż emocje! Radość, podekscytowanie, strach – to działa. Do stworzenia unikalnej miniatury możesz wykorzystać Canvę. Warto ją obrandować. Nie dodawaj tekstu w prawym dolnym rogu, to miejsce, gdzie pojawi się czas trwania Twojego filmu. Jeśli chcesz poznać wymogi dotyczące miniatur, a także sposób ich dodania, zasięgnij informacji u źródła: 

Zacznij nagrywać! Z pewnością sam zauważysz, że z każdym filmem będziesz radził sobie lepiej.